08.01.2012 - Witajcie na mojej stronie ...
Miło jest nam powitać wszystkich odwiedzających stronę, która powstała z myślą o Was i przede wszystkim dla Was. Wiele jest osób, które nas nie znają, a mimo wszytko wyciągnęli pomocną dłoń. Jest nam trudno dotrzeć do każdego z Was i osobiście podziękować za okazaną pomoc.
Dlatego też na tej stronie znajdziecie niezbędne wiadomości dotyczące Piotrusia, jego rehabilitacji i postępach jakie poczynił. Będziemy się starali na bieżąco umieszczać informacje co robimy, czym się zajmujemy. W aktualizacji strony pomagają moi Rodzice, którym już z góry serdecznie dziękuję.
Zachęcam wszystkich do odwiedzania naszej strony i kontaktu ze mną.
Pozdrawiam Aneta
Nakło/Zagaj 27.04 – 06.05.2012
Pobyt w Zakopanem dobiegł końca, ale rozpoczął się drugi etap mojego wypoczynku w Nakle k/ Szczekocin. Tym razem na wsi z Babcią Lidką i Dziadkiem Mietkiem. Spędzam tu większość mojego wolnego czasu. W tym zaczarowanym miejscu przyciąga mnie: przyroda, cisza, wolność ….. To właśnie tu są największe moje postępy w rozwoju i „wychodzi” wszystko to co pozytywne z rehabilitacji prowadzonej w Płocku.
ZAKOPANE 23 – 27.04.2012
Mój długi majowy weekend został poprzedzony wspólnym wyjazdem rodzinnym do Zakopanego. Bardzo mi się podobało. Wypoczynek był intensywny. A dlaczego? Bo …
Pierwszy dzień pobytu to wspólny spacer po okolicy, w której mieliśmy zakwaterowanie. No i zaczęło się. W drugim dniu „zaliczyliśmy” Morskie Oko – tak naprawdę to w górę pojechaliśmy bryczką, ale już drogę powrotną przeszliśmy na pieszo. Te 9 km to był dopiero wyczyn - nie tyle dla mnie co dla mojego młodszego brata Pawełka, bo ja jestem wprawiony w spacerach długodystansowych. Trzeci dzień – to Polana na Kalatówkach – przeszliśmy drogą św. Alberta i nasz dzień zakończyliśmy na Gubałówce. Czwarty dzień - Kuźnice - tu już było spokojnie – tylko kawałeczek na Nosal i zaraz powrót na dół. Piąty dzień – no cóż trzeba było pożegnać się z przepięknymi widokami górskimi i wrócić, ale nie do Płocka oj nie, nie, nie … to dopiero był początek :-). Majówkę spędzę z Babcią i Dziadkiem na Zagaju.
Myślę, że pobyt w Zakopanem najbardziej odzwierciedlą zdjęcia. Zapraszam do galerii zdjęć.
W marcu: kino i basen
21 i 24 marzec 2012 - kino, basen ……
Kolejny sukces, którym mogę się pochwalić to kino.
21 marca byłem z klasą w kinie na filmie „LORAX” – zaznaczam, że była to projekcja w 3D. Ach te okulary … troszkę mnie drażniły, ale raz założyłem raz zdjąłem i jakoś przebrnąłem. Najważniejsze w tym wszystkim, że obejrzałem cały film.
A 24 marca kolejny sukces. Basen. Tak, tak … tyle nowych wrażeń. Woda, przestrzeń, nowe otoczenie … Patrzyłem jak Paweł pływa i coś tam próbowałem naśladować, może i ja pouczę się pływać :-). A na początek wystarczył mi spacer w basenie z mamą i tatą.
Dla wielu z Was może wydać się to banalne, ale dla mnie to kolejny krok do przodu.
Więcej artykułów…
Strona 1 z 2
- Start
- poprz.
- 1
- 2
- nast.
- Zakończenie
Przez moje pierwsze 7 miesięcy byłem pod opieką poradni mikropediatrycznej w Płocku. Po przeprowadzonej wstępnej konsultacji neurologicznej dostałem skierowanie do szpitala w Kruku na Oddział Rehabilitacji i Chorób Dzieci z rozpoznaniem opóźnionego rozwoju psycho – motorycznego. To znaczy, że u mnie opóźniony rozwój psycho – motoryczny polegał na tym, że...